Menu

Dziennik bliskowschodni

Nowości i komentarze dotyczące spraw polskich, europejskich i Bliskiego Wschodu i okolic

Operacja "Północna Tarcza" rozpoczęta

witekwwm

 

W dniu 4 grudnia 2018 roku armia israelska rozpoczęła operacje "Północna Tarcza", której celem jest zniszczenie tuneli drążonych przez Hezbollah  z terenu Libanu na stronę izraelską. W ostatnich latach Hezbollah  była zaangażowana w pomoc rządowym wojskom Assada w jego walce z opozycją syryjską. Wkład bojowników Hezbollah  był tam bardzo istotny. Osłabiona armia syryjska nie mogłaby podołać w walce z różnymi ugrupowaniami opozycyjnymi oraz z tzw. Państwem Islamskim bez pomocy zewnętrznej. Pomoc ta była też bardzo uzależniona od przebiegu działań wojennych, ale też od wyboru mniejszego zła dla sąsiadujących krajów oraz zachowania równowagi strategicznej i politycznej na Bliskim Wschodzie. Podczas gdy Amerykanie popierali głównie wojska irackie, w Syrii najważniejszymi graczmi okazali się Rosjanie, lecz także pomoc i interwencja irańska i właśnie Hezbollah .

Wykorzystujac zwiększoną uwagę na wydarzenia w Syrii oraz chaos tam panujący, Iran starał się dostarczyć nowoczesne uzbrojenie, głównie rakietowe również dla Hezbollah . Siły powietrzne Izraela wielokrotnie niszczyły transporty rakiet oraz magazyny, gdzie te rakiety były składowana. Ostatni incydent, podczas którego po nalocie izraelskim syryjczycy pomyłkowo zestrzelili rosyjski samolot transportowy, znacznie ograniczyły możliwości Izraela. Natomiast Hezbollah  poczuł się wzmocniony i niepoprzestał transportów broni z Iranu. Nowoczesne systemy naprowadzające rakiet stanowią zagrożenie dla Izraela i powodują zmiane równowagi strategicznej na tym obszarze.

Wojna w Syrii i zaangażowanie w niej Hezbollah , spowodowałe uspokojenie na granicy libańsko-izraelskiej. Jednakże, obecnie, kiedy już sytuacja w Syrii staje się coraz bardziej klarowna, coraz większa uwaga obu stron skupia się na tym właśnie obszarze. 

O ważności tuneli przekonały się obie strony, zarówno Hamas czy Islamski Dżihad, jak i strona izraelska. To wlaśnie tunel posłużył do ataku na posterunek izraelski i porwanie Gilada Szalita w 2006 roku. Tunele wykorzystano również do przemieszczania sił i sprzętu podczas ostatniego konfliktu w Gazie. Bojownicy Hamasu schronili się w nich podczas izraelskich ostrzeliwań w czasie operacji w 2014 roku. Tunele przekopane pod granica ze strefą Gazy posłużyły również do kilku akcji zbrojnych z Gazy na terytorium izraelskie. Niektóre z tych tuneli miały od kilkuset do kilku kilometrów długości. Jednakże grunt w okolicy Gazy jest piaszczysty i dlatego tunele muszą być wzmocnione betonem, aby nie nastąpiło osypywanie się gruntu, co zwiększa koszty i ogranicza tempo ich budowy.

Nowe technologie wykrywania podziemnych tuneli rozwięto w ostatnich latach w Izraelu, właśnie po ujawnieniu tuneli pod płotem granicznym w Gazie. Technologie te, ciągle udoskonalane, pozwalają na wykrycie tuneli nawet w skalistym gruncie i na dużej głębokości.

Pomimo sygnałów mieszkańców z terenów przygranicznych na pólnocy Izraela, o tym, że są słyszane i odczuwane jakieś hałasy dochdzące z podłóg domów w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy panowała cisza i hałasy te nie były zakłócane przerz ruch samochodów czy traktorów, wydawało się, że armia nie podejmuje żadnych przedsięwzięć. Ponadto tunele te, nawet, jeśli istniały już od kilku lat, nie były wykorzystywane do bieżących akcji, lecz utrzymywane przes Hezbollah  w tajemnicy. Miały one być wykorzystane podczas konfliktu zbrojnego do przerzucenia wyborowych oddziałów na tyły wroga i wprowadzenia zamętu, spowodowanie zniszczeń, porwanie zakładników lub spowodowania ataku na żołnierzy bądź ludność cywilną. Takie działani, może nie tak groźne ze strategiocznego punktu widzenia, mogłyby silnie wpłynąć na opinię publiczna, zarówno w Izraelu jak i na świecie, a także wpłynąć na morale żołnierzy. W większych tunelach mogłyby zmieścić się małe pojazdy (np. elektryczne) do transportu rakiet.

Drążenie w dolomitowych skałach jest łatwiejsze, niż w miękkim gruncie wokół Gazy, nie wymaga zabezpieczeń betonowych, pozwala na budowę większych tuneli i zastosowania większych i bardziej wydajnych urządzeń drążących. Ponadto Hezbollah  posiada większe środki pieniężne i nie jest ograniczony blokadą, co pozwala na sprowadzanie nowoczesnych technologii do Libanu.

Nie wiadomo ile potrwa operacja likwidacji tuneli. Na razie operacja odbywa się na terytorium Izraela. Sprowadzono duże ilości sprzętu ciężkiego do wykonywania głębokich wykopów i odwiertów. Na filmach pokazanych publicznie w interenecie, przedstwiono na przykład zastosowanie kamery oraz użycie materiałów wybuchowych przeciwko osobie przebywającej w tunelu. Jadnkaże wprowadzenie żołnierzy do tuneli wymaga ostrożności. Moga być tam zasadzki, materialy wybuchowe i urzadzenia, jak na przyklad kamery i zdalnie sterowane ładunki wybuchowe.

Jak dotychczas nie ma reakcji ze strony Hezbollah . Sprawa tuneli była przez nich utrzymywana w tajemnicy. Nie wiadomo czy prowadzenie tej operecji nie spowoduje rekacji ze strony libańskiej, na przyklad ostrzału moździeżowego czy rakietowego, aby odstraszyć siły izraelskie i utrudnić im likwidowanie tuneli. Na miejscach prac zastosowano zabezpieczenia betonowe, mające chronić żołnierzy i operatorów sprzętu przed ostrzałem. Nie podano tez ile tuneli wykryto, jednakże musi to być duża ilość stanowiąca poważne zagrożenia.

Według niektórych komentatorów, rozpoczęcie operacji jest związane z nerwowością przywódcy Izraela, premiera Benjamina Netanyahu, który jest podejrzewany o korupcję. Są w tej sprawie prowadzone już od dłuższego czasu śledztwa, a w jednym z przypadków izraelska policja rekomendowała postawienie go przed sądem. Musi to jednak być zatwierdzone przez prokuratora generalnego Izraela. Z kolei Awigdor Liberman, do niedawna minister obrony, który podał się do dymisji, twierdził, że najpierw należy zajać się zagrożeniem bezpieczeństwa ze strefy Gazy, a dopiero poźniej tunelami z Libanu.

Trudno powiedzieć czy operacja zakończy się bez eskalacji na granicy z Libanem. To zależy od reakcji Hezbollah . Nie wiadomo też czy niszczenie tuneli będzie prowadzone tylko na terenie Izraela, czy też po stronie libańskiej. Operacja ta potrwa najprawdopodobniej dłuższy czas, może nawet miesiąc. Trudno przewidziec dalszy rozwój wypadków. Wiadomo jednak, że Hezbollah  dysponuje dużą ilością rakiet, według ekspertów około 150 tysięcy, a nowe transporty urządzeń sterujących rakietami mogą uczynić je jeszcze bardziej groźnymi, ze względu na zwiększenie ich dokładności.

Jeśli operacji "Północna Tarcza" nie będzie towarzyszyło atakowanie składów rakiet bądź urządzeń sterujących przetransportowanych z Iranu, może ona zakończyć się bez poważniejszych konsekwencji. Izrael jednak będzie dążył do zachowania przewagi strategicznej nad swoimi przeciwnikami i ograniczeniem ich możliwości bojowych. Niszczenie tuneli jest tylko jednym z elementów zachowania tejże przewagi.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kpdwiejak

    no ciekawe jak to się wszystko rozwinie

© Dziennik bliskowschodni
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci